Reklama Gora

Video

 

 

POLECAMY

Polecamy  Biuletyn PRP - Numer

Najnowsza książka "Operacja Terror" już w sprzedaży. Do książki załączony jest na płycie DVD film fabularny pod tym samym tytułem. Zapraszamy!

Kilka dni temu byłam świadkiem zdumiewającej sceny. Lokalny menel, pijaczek i wariat, który wypuszczany okresowo z zakładu psychiatrycznego zatruwa życie lokatorom hałasując na podwórku rowerową trąbką, na widok przechodzącej rodziny z dziećmi powiedział z wyższością: ” patologia wybiera się na spacer”. 

Podobny dysonans poznawczy stał się moim udziałem gdy usłyszałam, że profesor Marcin Król nazwał zwycięstwo Trumpa buntem chamów przeciwko elitom. Przede wszystkim nie bardzo wiem kogo Król uważa za elitę, czyżby panią Clinton i jej męża, który nie wie nawet do czego służą cygara.

Jak mnie uczono podstawową zasadą dobrego tonu jest używanie rzeczy zgodnie z ich przeznaczeniem. W zdecydowanie złym tonie było używanie przez żony sowieckich oficerów rabowanych we dworach koszul nocnych w charakterze balowych kreacji oraz mycie twarzy w bidetach . W złym tonie jest powszechny obecnie obyczaj sadzenia kwiatów w starych  bryczkach i wozach. Sposób w jaki prezydent Clinton używał cygara też świadczy o braku elementarnej kindersztuby.

 

W przeciwieństwie do poglądów Króla, wynik amerykańskich wyborów, a także wygraną PiS w Polsce można traktować jako bunt autentycznych elit przeciwko chamstwu, które nauczyło się wprawdzie jeść nożem i widelcem i rozsmakowało w ostrygach i dobrych winach  ale do którego nie dotarło, że elitaryzm nie  polega na dostępie do przywilejów lecz na wyjątkowych zaletach umysłu i charakteru, pozwalających służyć społeczeństwu. Wbrew temu co uważa profesor Król, ani ostrygi, ani toskańskie wina, ani kawior nie uczyniły z nikogo arystokraty czy intelektualisty. Sowieccy oficerowie potrafili jadać kawior chochlami jako zakąskę do spirytusu.

 

Nikogo również nie nobilituje dobre samopoczucie. Nasz sąsiad z podwórka jest podobnie jak profesor Król głęboko przekonany, że należy do elity. Problem nie sprowadza się jednak do wymyślania sobie nawzajem, jak w maglu, od chamów. Przykład sąsiada i profesora Króla dowodnie świadczy, że pewne pojęcia nie tylko straciły swój sens lecz wręcz stały się obrotowe.

 

Były takie czasy gdy zarówno w architekturze, jak i w życiu społecznym, a także w życiu jednostki obowiązywała hierarchia pionowa. Były to czasy  gotyckich katedr, królów i arystokracji, a także dominacji w życiu duchowym transcendencji. Nikt nie mógł mieć wątpliwości kto jest elitą a kto motłochem, a także czym jest sacrum a czym profanum.

 

Renesans stawiając w centrum swych zainteresowań człowieka obniżył wieże kościołów i rozchwiał hierarchie.  Ostatecznie zniszczyły je jednak rewolucje.

 

Obrotowość wszelkich pojęć i kategorii społecznych najlepiej widać w komentarzach do ostatnich wyborów w USA.  Otóż jedni widzą wygraną Trumpa jako tryumf populizmu a inni jako reakcję społeczeństwa właśnie na populizm. A co to jest populizm? Politolog z Princeton University Jan-Werner Müller,  autor  wyśmienitej książki What is Populism? (2016),  populizmem  nazywa wcielane w życie przeświadczenie, że posiada się wyłączne prawo do zarządzania masami ludzkimi oraz doskonałą i jedyną receptę na to zarządzanie.

 

W tym sensie populistyczne są wszelkie demoliberalne rządy w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Przeciwko populistycznym rządom, przeciwko dyktaturze politycznej poprawności, przeciwko globalizacji i władzy banków, spontanicznie wystąpiły społeczności tych krajów. Sukcesy Orbana na Węgrzech, PiS w Polsce i Trumpa w USA są zatem według Müllera reakcją na populizm nielubianych rządów.

 

Natomiast inny amerykański uczony, profesor Nouriel Roubini, wykładowca w Stern School of Business przy Uniwersytecie Nowojorskim członek zespołu doradców ekonomicznych Białego Domu za prezydentury Billa Clintona, traktuje wydarzenia zarówno w Polsce jak na Węgrzech, w Rosji i w Turcji jako zwycięstwo populizmu. Jest to jego zdaniem narastający trend wzrostu nieliberalnego kapitalizmu państwowego pod kierownictwem prawicowych autorytarnych liderów. Nacjonalistyczny, autorytarny przywódca po wygranych wyborach twierdzi Roubini zaczyna ograniczać wolności polityczne i realizować program sprzeczny z celami instytucji ponadnarodowych. Na ogół sprzeciwia się wolnemu handlowi, imigracji czy bezpośrednim inwestycjom zagranicznym, natomiast faworyzuje krajowych pracowników i firmy.

 

Do prawicowego populizmu Roubini zalicza Front Narodowy Le Pen we Francji, Ligę Północną Matteo Salviniego we Włoszech, a w Wielkiej Brytanii UKIP Nigela Farage’a. W Niemczech, Holandii, Finlandii, Danii, Austrii i Szwecji także rośnie popularność partii prawicowych. Większość tych ugrupowań jest konserwatywna pod względem społecznym. Ale ich polityka ekonomiczna – antyrynkowa i pełna obaw przed liberalnym kapitalizmem i globalizacją, która może podważyć narodową tożsamość i suwerenność – ma zdaniem Roubiniego wiele wspólnego z populistycznymi partiami lewicy, takimi jak grecka Syriza (przed kapitulacją wobec wierzycieli), hiszpańska Podemos czy włoski Ruch Pięciu Gwiazd.

 

Po raz kolejny mamy zatem do czynienia nie tylko z obrotowymi zarzutami, które działają jak obosieczny miecz, albo dwa końce kija, lecz z obrotowym zjawiskiem. Komunizm kulturowy, który zaatakował nas z zachodu przyniósł aberracje stokroć być może groźniejsze od zgrzebnego, swojskiego realnego socjalizmu, bo dotykające nie tylko gospodarki lecz istoty życia jednostki.

 

Walka zachodnich liberałów z Kościołem, rodziną i tradycyjnymi wzorcami życia przekroczyła wszystko do czego w swej ograniczonej pomysłowości byli zdolni nasi komuniści i słusznie przez niektórych traktowana jest jako postulowany przez Gramsciego długi marsz lewicy przez instytucje.  Podobnie obrotowym zjawiskiem jest populizm. Rządy komunistyczne w świetle definicji profesora Müllera, były  podobnie jak rządy liberalnych demokracji  stricte populistyczne, bo sprawowane były w identycznym poczuciu bez-alternatywności i opierały się na kłamstwie nigdy nie spełnionych obietnic i sztandarowych zasad, w które nie wierzyli sami rządzący.

 

Pozostaje nam zatem nieodmiennie rola przedmurza obrotowego.

 Izabela BRODACKA

Breadcrumbs

Radio Pomost

Sorry this page uses a flash based native radio and needs adobe flash 10+ support.
Download Flash here.

Reklama



Wszystkie teksty zawarte na tej stronie mog być wykorzystane tylko za zgodą autora strony, lub autora tekstu

Wykorzystanie bez zgody, oznacza zamanie praw autorskich, grożące sankcjami prawnymi

Copyright Radio Pomost Arizona © 2013.