Reklama Gora

Video

 

 

POLECAMY

Polecamy  Biuletyn PRP - Numer

Najnowsza książka "Operacja Terror" już w sprzedaży. Do książki załączony jest na płycie DVD film fabularny pod tym samym tytułem. Zapraszamy!

Rozmowa z Filipem Frąckowiakiem dyrektorem Izby Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego w Warszawie. Prywatnie jest on synem znanej piosenkarki Haliny Frąckowiak oraz Józefa Szaniawskiego, ostatniego więźnia politycznego PRL oraz późniejszego pełnomocnika płk. Ryszarda Kuklińskiego, który 2 września 2016 roku został przez prezydenta Andrzeja Dudę mianowany pośmiertnie na stopień generała brygady. W sobotę, 11 lutego, minie 13. rocznica jego śmierci.

We wrześniu ub.r. prezydent Andrzej Duda na wniosek ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza awansował pośmiertnie płk. Ryszarda Kuklińskiego na stopień generała brygady. Był pan jedną z osób, które o to od dawna zabiegały. Co dla pana oznacza ta decyzja?
Ta decyzja prezydenta Andrzeja Dudy, czyli awans generalski dla Ryszarda Kuklińskiego, ma kilka aspektów. Pierwszy związany jest z tym, że Ryszard Kukliński swoją misją, działalnością i oddaniem ojczyźnie, a także swoim pomysłem strategicznym na zawiązaniu sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi przeciwko "sowieckiemu imperium zła" zasłużył na stopień generalski. Po drugie wniosek ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza i pozytywna odpowiedź pana prezydenta jest także ukoronowaniem starań o awans generalski dla Ryszarda Kuklińskiego, o który zabiegało bardzo dużo osób od początku lat 90. Tych wniosków było wiele i dotyczyły one zarówno nominacji generalskiej, odznaczenia go Orderem Orła Białego, a przede wszystkim o rehabilitację w świetle prawa. W końcu doczekaliśmy czasu, w którym Polską rządzi środowisko patriotyczno-niepodległościowe i dzięki temu Ryszard Kukliński otrzymał awans, który mu się już dawno należał.

Wystąpienie prezydenta z 11 listopada 2016 roku:
"I wreszcie, proszę Państwa, nominacja generalska dla pana – generała już – Ryszarda Kuklińskiego, nieżyjącego, a więc świętej pamięci. W jakimś sensie, można powiedzieć, sprawiedliwość historyczna. To z całą pewnością człowiek, który był rycerzem naszej niepodległości. Tej niepodległości najnowszej, którą tak naprawdę znów odzyskaliśmy na przełomie lat 1989-1990, a więc wtedy, kiedy udało nam się wyjść z sowieckiej strefy wpływów - między innymi dzięki jego odwadze, między innymi dzięki jego determinacji to właśnie było możliwe. Także dzięki wsparciu naszych sojuszników i naszego wielkiego ojca świętego Jana Pawła II. Ale dzieło pułkownika Kuklińskiego, dziś generała, jest w tym zakresie niepodważalne i było niezbędne.
Szanowni Państwo, jak wszyscy wiemy, zapłacił za to wysoką cenę – zapłacił cenę nie tylko wygnania, zapłacił cenę nie tylko wyroku śmierci, który komunistyczny sąd wydał na niego, zapłacił nie tylko cenę degradacji, ale zapłacił także cenę życia swoich najbliższych - do dziś w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Dlatego z całą pewnością pan generał Kukliński był wielką postacią naszej historii i z całą pewnością był człowiekiem niepodległości".
Izba Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego w Warszawie:
ul. Kanonia 20/22
00-278 Warszawa
tel.: +48 661 125 196
e: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
www.kuklinski.org.pl

Panu przypadł zaszczyt odebrania tej pośmiertnej nominacji generalskiej dla płk. Ryszarda Kuklińskiego, co miało miejsce 11 listopada ub.r. w dniu Święta Niepodległości Polski. Jakie odczucia towarzyszyły panu w tej wyjątkowej chwili?
Pan prezydent zdecydował, że awans generalski dla Ryszarda Kuklińskiego zostanie przekazany do Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego, która teraz nosi nazwę Izby Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego. Czuję na sobie brzemię odpowiedzialności, ponieważ to muzeum założył mój świętej pamięci ojciec, pełnomocnik Ryszarda Kuklińskiego i zarazem ostatni więzień polityczny PRL Józef Szaniawski. Wiem, że o ten awans starały się również osoby bardzo znaczące w historii Polski. Tak więc przyjmując od prezydenta Andrzeja Dudy dyplom z awansem generalskim dla Ryszarda Kuklińskiego myślałem tylko o tym, że teraz moim zadaniem będzie jeszcze większe zaangażowanie w szerzenie nauki o generale i edukowanie przede wszystkim młodzieży.

Po śmierci pańskiego ojca Józefa Szaniawskiego został pan dyrektorem wspomnianej Izby Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego w Warszawie. Jakiego rodzaju pamiątki i dokumenty możemy tam zobaczyć?
Izba prezentuje historię walki o bezpieczną i niepodległą Polskę w konspiracji, i dotyczy nie tylko gen. Kuklińskiego. Jest podzielona przez żelazną kurtynę na dwie części. Od jej wschodniej strony prezentowane są różne dokumenty, począwszy od oszukańczych ulotek sowieckich zrzucanych z samolotów 17 września 1939 roku i namawiających Polaków, by z nimi nie walczyli, ponieważ oni przychodzą, żeby nas wyzwolić, poprzez bardzo szczegółowe plany ataku Związku Sowieckiego na zachód Europy, podpisane przez ówczesnego ministra obrony narodowej Wojciecha Jaruzelskiego (chodzi o ich polską część), a także dokumentacja fotograficzna pracy Ryszarda Kuklińskiego jako sekretarza polskich delegacji na posiedzeniach Układu Warszawskiego. Druga część wystawy prezentuje bardziej osobiste i prywatne eksponaty związane z gen. Kuklińskim, jak np. jego ostatni mundur, wyrok kary śmierci wydany w 1984 roku, różaniec, paszport, amerykańskie prawo jazdy wydane na inne nazwisko oraz dokumentacja z jego pobytu w Polsce, kiedy został już zrehabilitowany w świetle prawa. Najważniejszą częścią Izby Pamięci są plany ataku Związku Sowieckiego na zachód Europy i to zawsze robi największe wrażenie na gościach z zagranicy. Są to oryginalne mapy Układu Warszawskiego, które w 2006 roku zostały specjalnie odtajnione przez IPN na potrzeby tej Izby Pamięci. Jest to muzeum, które pokazuje, jaki był wielki wkład Polaka w pokojowe zakończenie zimnej wojny oraz jak polski oficer pomógł Stanom Zjednoczonym pokonać Rosję Sowiecką, w dodatku nie biorąc za to żadnej zapłaty. Nawet we wspomnianym wyroku śmierci, w którym komuniści mogli – jak to mieli w zwyczaju robić – napisać wszystko, nie ma żadnej wzmianki, by gen. Kukliński wziął od Amerykanów jakiekolwiek pieniądze za swoją misję.

Miał pan okazję poznać gen. Ryszarda Kuklińskiego. Jakim był on człowiekiem, jak go pan zapamiętał?
Moja rodzina była bardzo z nim związana, a szczególnie tata, który był jego pełnomocnikiem. Także moja mama w ostatnich latach przyjaźniła się z nim. Jednak skłamałbym, gdybym powiedział, że z gen. Kuklińskim łączyły mnie jakieś szczególne więzy, tym bardziej że jak go poznałem, miałem 18 lat. Wtedy nawet nie mogło mi przyjść do głowy, że za 15 lat będę prowadził to muzeum, którego wtedy jeszcze nie było. Izbę Pamięci otworzył mój tata w 2006 roku, po śmierci pana generała, wówczas jeszcze pułkownika. Mogę natomiast powiedzieć, że z mojego punktu widzenia był on bardzo ciepłym i skromnym człowiekiem, jednak ewidentnie skrywającym w sobie pewien żal po śmierci swoich synów. Szczególnie ten żal było widać po jego żonie, pani Joannie Kuklińskiej. Pan generał na pewno przez cały swój pobyt w Stanach Zjednoczonych marzył o powrocie do Polski i był tym ostatnim polskim żołnierzem-tułaczem wpisującym się w tragiczne losy emigrantów politycznych, którzy uciekali z komunistycznej Polski.

Mimo rehabilitacji gen. Ryszarda Kuklińskiego przez polski wymiar sprawiedliwości w dalszym ciągu istnieje grupa osób uznająca go za zdrajcę naszego kraju.
Na szczęście to środowisko staje się coraz węższe. Rzeczywiście istnieje taka grupa, którą stanowią ci sami ludzie, którzy uważają, że stan wojenny był mniejszym złem, że Polska Rzeczpospolita Ludowa była taką samą Polską jak ta przed rokiem 1939, tylko bez orła w koronie. A czy to w ogóle była Polska? Przecież doskonale wiemy, że to nie było ani niepodległe, ani niezawisłe państwo, a na dodatek kulturowo bardzo obce temu polskiemu dziedzictwu, które staramy się teraz odbudowywać. Dlatego też ja zawsze bardzo namawiam do odwiedzania Izby Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego wszystkich ludzi, niezależnie od ich poglądów politycznych. Przekonuję również, że gen. Kukliński nie jest bohaterem jednej grupy światopoglądowej tylko wszystkich Polaków. Właśnie takiego Ryszarda Kuklińskiego przedstawia ekspozycja w Izbie Pamięci. Natomiast jeżeli się ktoś z tym nie zgadza, to trudno, ja polecam dokumenty, z którymi można się zapoznać. Jednak jak wiemy, to nie jest jedyna sprawa, z którą się nie zgadzają przeciwnicy gen. Kuklińskiego, czy też tezy, że dobrze zasłużył się on niepodległości Polski.

Osób, którym należy się rehabilitacja, na pewno jest zdecydowanie więcej. Obecnie przywraca się szacunek żołnierzom wyklętym. Ale to samo powinno także dotyczyć pańskiego ojca Józefa Szaniawskiego, ostatniego więźnia politycznego PRL, którego wypuszczono na wolność dopiero pod koniec grudnia 1989 roku.
Jeśli chodzi o żołnierzy wyklętych, to większość z nich w świetle prawa została zrehabilitowana po wyrokach śmierci z okresu stalinowskiego. Większość, lecz, niestety, nie wszyscy. Ale co to jest za rehabilitacja, kiedy ich mocno zbezczeszczone i pochowanie nie wiadomo, gdzie szczątki nie zostały odnalezione. Nikt nie wyraził woli, by to zrobić. To nie jest właściwy stosunek władz państwowych do ich bohaterstwa. Natomiast jeżeli chodzi o mojego ojca, to rzeczywiście został on skazany na 10 lat więzienia za fałszywe oskarżenie o współpracę z wywiadem Stanów Zjednoczonych. Były to zupełnie nieprawdziwe oskarżenia. Był on dziennikarzem piszącym dla Radia Wolna Europa, a w związku z tym, że władze komunistyczne potrzebowały koniecznie znaleźć w Polsce jakiegoś amerykańskiego szpiega, stał się on takim kozłem ofiarnym. Mój świętej pamięci tata zawsze powtarzał, że dla niego najgorszymi nie były te lata spędzone w więzieniu w czasach PRL-u, ale te pół roku, które siedział za kratkami po 4 czerwca 1989 roku. Trzeba pamiętać, że od 12 września tego właśnie roku był już rząd Tadeusza Mazowieckiego. Niestety nie możemy w tym przypadku mówić, że to był rząd w zupełności niepodległy, mając na uwadze, iż Czesław Kiszczak był ministrem spraw wewnętrznych, a prócz niego zasiadało w nim jeszcze kilku innych ważnych komunistów. Mój ojciec, walcząc o dobre imię ojczyzny, był bardzo często obrażany i nazywany prawicowym oszołomem. Robiono to nawet po jego śmierci. Jednak tego typu twarda postawa patriotyczna, jaką sobą reprezentował, buduje postrzeganie Polski jako niepodległego państwa.

A czy pan osobiście nie odczuwa czasem konsekwencji jego działań i niechęci, jaką do niego mieli niektórzy ludzie? Myślę tutaj o różnych utrudnieniach w działalności Izby Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego oraz np. zniszczenia jednej z wystaw jemu poświęconej i przygotowanej przez pana?
Rzeczywiście ekspozycja, która nosiła nazwę "Pułkownik Kukliński – polska samotna misja", wystawiana przy Grobie Nieznanego Żołnierza jako wydarzenie towarzyszące szczytowi NATO, została zniszczona. W dodatku dewastacja została dokonana tuż przed Świętem Wojska Polskiego. Ale cóż, te chuligańskie akty niechęci były, są i będą. Każdy, kto podejmuje się takiego działania jak ja, ma świadomość, że one będą, więc mnie to w żaden sposób nie zraża. Działam dalej, ponieważ podczas pogrzebu taty dałem słowo nad jego trumną, że to muzeum, które stworzył, będzie dalej istniało, nawet jeśli miałaby to być jedyna rzecz, którą zrobię w życiu publicznym. Uważam, że jest to bardzo ważne.

Za zakończenie proszę jeszcze powiedzieć, kiedy i w jakich godzinach można odwiedzać Izbę Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego?
Muzeum to jest czynne cztery razy w tygodniu: w środy, piątki, soboty i niedziele, w dni robocze w godz. od 3 ppoł. do 6 wiecz., a w weekendy w godz. 12 wpoł. do 5 ppoł. Jednak jeżeli przyjeżdżają do Warszawy jakieś wycieczki, które w tych dniach nie mogą nas odwiedzić, to po wcześniejszym telefonicznym umówieniu się, mogą to zrobić w innym terminie.

Breadcrumbs

Radio Pomost

Sorry this page uses a flash based native radio and needs adobe flash 10+ support.
Download Flash here.

Reklama



Wszystkie teksty zawarte na tej stronie mog być wykorzystane tylko za zgodą autora strony, lub autora tekstu

Wykorzystanie bez zgody, oznacza zamanie praw autorskich, grożące sankcjami prawnymi

Copyright Radio Pomost Arizona © 2013.